Księżniczką być (czyli prosty przepis na załamanie nerwowe)

24 Lu


O byciu księżniczką marzy niemalże każda mała dziewczynka. Te dorosłe wiedzą jednak, że ze statusem członka rodziny królewskiej wiążą się nie tylko przyjemności i przywileje, są świadome drugiej, gorzkiej strony medalu.

Całemu światu znane są tragiczne fakty z życia Lady D. Również przy okazji angielskiego ślubu książęcego, który miał miejsce niespełna rok temu, do wiadomości publicznej podano warunki intercyzy podpisanej pomiędzy Kate i Williamem, które dla każdej przeciętnej kobiety byłyby prawdopodobnie nie do przyjęcia.

W tym momencie warto podkreślić, że najstarsza na świecie monarchia japońska rządzi się swoimi, surowszymi niż zasady Europejskie, prawami. Członkowie rodziny cesarskiej są pod ścisłą i ciągła kontrolą strzegącej tradycji Agencji Dworu Cesarskiego, która dyktuje im jak mają się ubierać, co robić, a także decyduje, które zdjęcia członków rodziny nadają się do publikacji etc., etc.

Gdy 9 czerwca 1993 roku Masako Owada wychodziła za mąż za księcia Naruhito dyskusjom nie było końca. Po Masako spodziewano się wiele, nawet rozpoczęcia rewolucji w rodzinie królewskiej. Na łamach amerykańskiego The Times przepowiadano jej pasjonujące podróże, stymulujące kontakty, w których władająca kilkoma językami obcymi Masako idealnie by się odnalazła.

Miała bowiem wszystko. Była córką wysokiej rangi dyplomaty japońskiego,  posiadała imponujące wykształcenie obejmujące dyplom Harvardu i najlepszej azjatyckiej uczelni wyższej, japońskiego Todai oraz wsparcie męża, który, jak twierdzono, kochał ją wystarczająco mocno, by pomóc jej we wprowadzaniu zmian, które miała zapoczątkować. Wśród zachwytów i entuzjazmu można jednak było usłyszeć i głosy przepowiadające przyszłej księżniczce zgoła odmienną, mniej optymistycznie rysującą się przyszłość…

Szybko okazało się, że  to ci drudzy mieli niestety rację. wykształcenie i ambicje Masako nie współgrały bowiem z wizerunkiem damy z cesarskiej rodziny…

Na uroczystym obiedzie pary książęcej z prezydentami USA i Rosji, siedząca między Billem Clintonem i Borysem Jelcynem księżniczka swobodnie konwersowała z obydwoma panami w ich ojczystych językach. Ten, zdaje się imponujący, sukces wizerunkowy nie przypadł jednak do gustu Agencji. Masako szybko skarcono za nieodpowiednie zachowanie i pospieszono wytłumaczyć, że do jej obowiązków należy ładnie się prezentować i uśmiechać – nie wdawać w dyskusje w, nie daj Boże!, obcych językach (od tego para książęca ma przecież tłumaczy!).

W ten sposób na samym już początku ukrócono wszelkie ambitniejsze aspiracje nowej księżniczki, która w swoim życiorysie miała  pracę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Japonii, doświadczenie jako tłumaczka, a także spotkania z głowami narodów. Wiele lat później, wyraźnie emocjonalny Naruhito miał zasugerować, że to Agencja odpowiedzialna jest za depresję Masako, gdyż to własnie strażnicy japońskiej tradycji zabroniali księżnej rozwijania kariery.

Innym czynnikiem, w którym obserwatorzy dopatrywali się powodów załamania nerwowego japońskiej księżniczki, była ciągła presja jaka wywierano na Masako, aby urodziła męskiego potomka. W Japonii bowiem prawo stanowi, że cesarzem może zostać jedynie mężczyzna. Co prawda Masako urodziła dwójkę dzieci, niestety w obu wypadkach były to dziewczynki.

W 2006 roku, kiedy żona drugiego syna cesarza urodziła chłopca a cały naród odetchnął z ulgą, wraz z narodem odetchnąć mogła sama Masako. Brzemię wydania na świat męskiego potomka cesarza spadło z barków księżniczki. Zanim to jednak nastąpiło była ona nieustania krytykowana za niewypełnienie tego najistotniejszego obowiązku żony następcy tronu.  Niegdyś odnosząca sukcesy inteligentna kobieta została sprowadzona do roli inkubatora i figurki, na którą można popatrzeć, ale nie można z nią odbyć żadnej dyskusji.

I choć Owada w roku 2004 powiedziała „mam dość!” i zrezygnowała z pełnienia obowiązków księżniczki, to zanim odważyła się na podjęcie tak radykalnej decyzji, styl życia jej narzucony, wpędził tą niegdyś silną kobietę sukcesu w poważną depresję…

źródła: 

„Japońska Lady Di”, Wprost, 2004

„Masako Owada: Japan’s 21st Century Princess”, The Times, 1993

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: